Spędziliśmy na górskich szlakach i stokach więcej weekendów, niż jesteśmy w stanie zliczyć. My, czyli Daniel i Łukasz, kiedy akurat nie siedzimy w kodzie albo nie dopieszczamy pikseli w Rideaway, prawdopodobnie kłócimy się o najlepszą linię zjazdu albo o to, gdzie zjeść najlepsze pierogi po całym dniu jazdy na nartach lub rowerze MTB.
Skąd wziął się pomysł na serwis dla instruktorów i pasjonatów?
Rideaway nie narodziło się w biurze, tylko z czystej frustracji podczas wyjazdów. Wyobraź sobie taką sytuację: jesteś w Austrii, Twoje dziecko chce nauczyć się jeździć na snowboardzie, a Ty spędzasz godzinę na niemieckich stronach. Próbujesz dogadać się łamanym angielskim, szukając kogoś, kto po prostu mówi po polsku i wie, jak ogarnąć 5-latka na desce. Stres, strata czasu, zero frajdy.
Z drugiej strony widzimy ziomków ze skateparku czy lokalnych tras rowerowych, którzy wymiatają i uczą znajomych po kosztach. To niesamowici instruktorzy sportu, którzy po prostu nie mają strony ani budżetu na marketing. Są niewidzialni dla kogoś, kto nie siedzi głęboko w ich środowisku.
Postanowiliśmy nad tym pracować. Chcemy, żeby znalezienie właściwego instruktora sportowego było mniej detektywistyczną robotą, a bardziej czytelnym pierwszym krokiem.

Czasem trzeba się ubrudzić, żeby spojrzeć na życie z innej perspektywy ;)
Jak Rideaway ułatwia życie uczniom i instruktorom?
Tworzymy narzędzie, którego sami szukaliśmy przez lata: dla rodziny planującej narty w Austrii, ridera szukającego szkolenia MTB w Beskidach, szkółki potrzebującej prostszych rezerwacji i sportowca adaptacyjnego, który chce wiedzieć, kto ma właściwe doświadczenie oraz sprzęt.
Dlaczego warto szukać lekcji przez Rideaway?
- Łatwiejsze odkrywanie: Znajdź nauczycieli z pasją, którzy dziś często są ukryci w lokalnych sieciach.
- Język przed pierwszą wiadomością: Szukasz polskojęzycznego instruktora w Alpach albo Dolomitach? Taka informacja powinna być widoczna od razu.
- Sporty z prawdziwym kontekstem: Narty, snowboard, sporty adaptacyjne i lekcje jazdy na rowerze górskim potrzebują więcej niż generycznej kategorii.
Jak pomagamy instruktorom sportowym zarabiać na pasji?
- Zdobądź widoczność bez działu marketingu: Nie powinieneś potrzebować pełnej strony WWW tylko po to, żeby pokazać, czego uczysz.
- Czytelniejszy profil instruktora: Sport, poziom, język, sprzęt, lokalizacja i sygnały zaufania powinny być łatwiejsze do pokazania.
- Skup się na lekcji: Rideaway ma zmniejszać administrację wokół szkolenia na stoku, szlaku, boisku czy wodzie.
Na jakie pytania Rideaway ma odpowiadać od razu
Idealne wyszukiwanie to nie tylko „instruktor narciarstwa blisko mnie”. Ma odpowiadać na pytania, które pojawiają się przed wyjazdem: kto uczy dzieci, kto mówi po polsku, angielsku albo niemiecku, kto ma sprzęt adaptacyjny, kto pomoże totalnemu początkującemu, a kto przygotuje zaawansowanego ridera do zawodów. Dlatego profile w Rideaway projektujemy wokół dyscypliny, lokalizacji, języka, poziomu, dostępności i sygnałów zaufania, a nie jako zwykłe ogłoszenia.
Budujemy to, bo sporty outdoorowe to nasz świat
Rideaway to nie jest kolejny korporacyjny projekt. Obaj aktywnie spędzamy czas na dwóch kółkach i stokach. Każdy dzień w puchu, każdy nowy trail i każda zdobyta góra ukształtowały to, kim jesteśmy.
Pamiętamy ten typ ludzi, dzięki którym sport nagle zaczyna mieć sens: lokalnego ridera, który tłumaczy trasę lepiej niż mapa, instruktora snowboardu, który wreszcie odczarowuje technikę jazdy na krawędzi, cierpliwego trenera, dzięki któremu dziecko nie boi się pierwszej lekcji. Tacy ludzie często są prawie niewidoczni online. Chcemy, żeby mogli spotkać uczniów bez zbędnego szukania.
Witamy w Rideaway. Znajdźmy instruktorów i ruszajmy w drogę. Zacznij od listy oczekujących Rideaway albo przeczytaj, jak zostać instruktorem bez budowania firmy.
Masz ochotę pogadać o swoich ulubionych sportach lub masz pytania o Rideaway, szukaj nas na LinkedIn lub Instagramie. Do zobaczenia na szlaku!



